Siemka Kochani :)
Dzisiaj chciałabym wyrazić swoje refleksje na temat pozytywnego myślenie :)
Otóż, niektóre źródła mówią, że dzięki temu myśleniu można osiągać cuda... Wydaje mi się, że jest w tym coś prawdy. Poprzez złe myślenie przyciągamy zło do siebie ;c. Jest taka sytuacja, że np. mamy ważny sprawdzian z matmy, 5 minut przed i strasznie się denerwujesz, trzęsiesz się i pocisz... Przychodzi do rozwiązywania zadań i masz straszną pustkę w głowie! Może następnym razem spróbuj do tego podejść na luzie? Wmawiając sobie, że dam rade, napisze to na tyle na ile mnie stać, a jeżeli coś by nie poszło - zawsze mogę poprawić! Mniej stresu, Kochani :)
A Wy, co sądzicie o pozytywnym myśleniu?;) podzielcie się swoją wiedzą na ten temat w komentarzu!
Pozdrawiam i dziękuję - Weronika :)
Super piszesz .. Weś mi misia tu nie mów o kartkówkach i sprawdzianach :D ( Zreważuj sie też komentarzem i obserwacją na faszyyn.blogspot.com ) Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńMasz rację. Trzeba do wszystkiego podchodzić na luzie i spokojnie. Zła ocena to nie koniec świata :)
OdpowiedzUsuń